Poświęcenie różańców

Aktualności

Różaniec to wielki i piękny dar!

      W niedziele 11 października 2020 roku podczas Mszy Świętej w naszym kościele odbyła się piękna uroczystość. Dzieci przygotowujące się do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej otrzymały od swoich Rodziców poświęcony różaniec.

     Nie jest on jednak dla nich tylko jednym z wielu upominków, które otrzymują. To wielki dar, ale też i zadanie, które dostają. Zapewne sam różaniec nie jest im obcy, bo widzą dziadków i rodziców, którzy trzymając różaniec w swych dłoniach szepczą kolejne „Zdrowaś Maryjo…”, przesuwając koraliki, czy uczestniczą w Nabożeństwach Różańcowych. Jak więc przekonać dziecko o ważności i wyjątkowości tej modlitwy?

   Znane są nam różne wydarzenia związane z różańcem. Matka Boża z Fatimy przedstawia się dzieciom jak Matka Boża Różańcowa. Maryja prosi, aby modliły się o pokój na świecie i nawrócenie grzeszników. Modlitwa różańcowa jest bronią przed Złem, Szatanem. Sama Maryja mówi, że kto się do Niej ucieka nie zginie. Doświadczyliśmy tego już niejeden raz polecając Jej nasze troski. Do kogo jak nie do Mamy powinniśmy się uciekać, gdy jest nam źle. Uczymy więc dzieci umiłowania tej modlitwy. Nie poddawajmy się zniechęceniu i bądźmy wytrwali. Niech różaniec będzie skarbem, który należy odpakować. Im bardziej otwieramy skarb, tym większą radość mamy, kiedy posiadamy go w całości. Właśnie Modlitwa jest takim szczególnym skarbem, który mamy odnajdywać i się w nim rozmiłować.

    Wydawać się nam może, że dla dzieci jest to modlitwa nużąca, bo ciągle powtarza się to samo. Połączmy jednak to z rozważaniem opowiadając dzieciom o poszczególnych wydarzeniach z życia Maryi i Jezusa. Uczmy nasze pociech, że jest to jak broń, zbroja rycerza, która chroni przed ciosami wroga, którym jest Szatan. On boi się Maryi.

   Niech więc nigdy nie braknie nam ufności w obecność Maryi w naszym życiu. Serce Matki wie czego nam potrzeba i nie pozostawia bez pomocy swoich dzieci, które z ufnością przedstawiają Jej swoje prośby w modlitwie różnicowej.

Różaniec Święty to potężna broń. Używaj jej z ufnością, a skutek wprawi Cię w zadziwienie”

(św. J. Escriva)

„Jedno tylko Zdrowaś Maryjo dobrze powiedziane wstrząsa całym Piekłem”

(św. J. M. Vianney)

„Jeśli pragniecie, by w waszych sercach, domach, krajach zagościł pokój, gromadźcie się wspólnie i odmawiajcie różaniec, zawsze bez względu na to jak jesteście utrudzeni”

(Pius IX)

Mama

 

Rola różańca w rodzinie

    Nasze dzieci w tym roku przystępują do Pierwszej Komunii Świętej. Oczywiście przygotowanie do tego sakramentu pod względem nauki przykazań, modlitw, uczestnictwa w nabożeństwach są ważne, ale gdy czynimy to z otwartym na Boga sercem. Wtedy nasza wiara staje się żywa, radosna i udziela się wszystkim dookoła: naszym dzieciom, przyjaciołom, znajomym, a nawet obcym, których mijamy na ulicy. Zwykły uśmiech rozprasza smutek i lęk, dzięki Jego łasce.

    Jak to uczynić? Oczywiście poprzez na przykład różaniec. Zacznijmy od technicznej strony odmawiania różańca i jego roli w rodzinie. Zbieramy się wszyscy w jednym miejscu. Najlepiej w Kościele przed Najświętszym Sakramentem, ale nie każdy może się wyrwać z całą rodziną na tygodniu bądź w domu przed krzyżem: rodzice oraz dzieci. Każdy ma swój własny różaniec lub dozwolone jest korzystanie z jednego – to jeszcze bardziej zbliża. Następnie wyznajemy wiarę i składamy intencje, w jakich się modlimy. Można się wówczas popłakać ze wzruszenia słuchając dziecięcych próśb i podziękowań: za smutną koleżankę o radość, za babcię i dziadzia o pokój wieczny, za ciocię, żeby wyzdrowiała i żeby jej odrosły piękne włosy, za mamusię, tatusia, za biedne i chore dzieci, za niedobrego Jurka, żeby już przestał wszystkim dokuczać. Różaniec skłania nas do refleksji, trwamy pół godziny w modlitwie i skupieniu, telefony są z daleka, telewizor wyłączony. Następuje moment wyciszenia, ukojenia skołatanego po całym dniu serca. Prosimy Matkę Bożą, żeby się za nami wstawiła. Wcielamy się w uczestników Drogi Krzyżowej Pana Jezusa, radujemy się z Maryją narodzinami Jej Syna, wyobrażamy sobie wesele w Kanie i zdziwienie jego uczestników. My też w tych wydarzeniach bierzemy czynny udział i to całą rodziną!

   Dzieci widzą rodziców razem, a to daje im poczucie bezpieczeństwa. Zapamiętują tę sytuację do końca życia. One wszystko widzą: kiedy się kłócimy, kiedy mamy focha i kiedy mówimy czasem do siebie przykre słowa. Wiadomo, w życiu różnie bywa. Wspólna modlitwa różańcowa jednoczy, nawraca, wzmacnia i odbudowuje rodzinę. Któż inny, jak nie Bóg jest w stanie pomóc w po ludzku beznadziejnych przypadkach za wstawiennictwem Matki Bożej?

   Pewien dziadek rzadko chodził do Kościoła. Jedynie podczas ślubów i pogrzebów. Na łożu śmierci w szpitalu patrzył smutnymi oczami. Wiedział, że umiera, jego rodzina też. Wnuczka przyszła do niego, ofiarowała mu drewniany różaniec mówiąc “Dziadku, już trzeba”. Dziwnie popatrzył, ale wziął. Opuściła go na pół godziny, gdyż była dowiedzieć się u lekarza, ile dni jeszcze mu zostało. Wróciła z przyklejonym uśmiechem, żeby się nie martwił. Zobaczyła jego dłonie: ściskał koraliki różańca, że aż mu się odbiły na pergaminowej skórze. To był dla niej wielki cud. Cud jego nawrócenia. Żyje teraz wiecznie i miejmy nadzieję, że cieszy się światłością wiekuistą z Jezusem.

               My rodzice martwimy się o nasze pociechy, chcemy dla nich jak najlepiej. Nie będziemy jednak żyć wiecznie i musimy sami przekazać im tę wiarę, nadzieję i miłość. Nadzieję na trudne dni, których nie zabraknie, wiarę w Boga żywego i prawdziwą miłość, która jest łaskawa, cierpliwa…

               Na koniec przypomniała mi się historia jednej studentki przytoczona podczas homilii świętej pamięci księdza Piotra Pawlukiewicza. Studentka ta przyjechała do rodzinnego domu na ferie. Była smutna i przybita. Chyba oblała egzamin, rzucił ją chłopak. Płakała na łóżku. Przyszła do niej mama. przytuliła ją. Zapytała, jak jej pomóc. A ona zalana łzami powiedziała: “Pomódlmy się tak, jak byłam dzieckiem – na różańcu”. Przyszedł tata i we troje klęczeli trwając w modlitwie. Co jej to dało? Poczucie bezpieczeństwa, ukojenie, ulgę, że oddając się w opiekę Matki Bożej nic nie może się złego stać.  Pan Bóg nawet z najgorszych sytuacji potrafi wyciągnąć dobro. Jest wszędzie tam, gdzie już sensu brak. Nauczmy nasze dzieci wiary w Jego miłość poprzez wstawiennictwo Najświętszej Panienki, ponieważ jak powiedział Ojciec Pio: różaniec to broń dzisiejszych czasach. A ja dodam: w bardzo trudnych czasach.

Parafianka